6.3
Książki
Ad Oculos
Desery na każdą okazję 176 potraw
Opis
Ta książeczka z serii Małe Kulinaria powinna nosić podtytuł: o sztuce stawiania kropki nad i, a Wydawca oddaje w niej do Państwa rąk pięć smakowitych rozdziałów poświęconych: ulubionym deserom, lodom i deserom lodowym, galaretkom, budyniom i musom, ciastkom oraz kisielom, leguminom i kremom.
Deser jest prawdziwymi niekwestionowanym ukoronowaniem nie tylko wykwintnego posiłku. To lekka i zwiewna kropka nad i, dopełnienie smaków oraz ostatniej przegródki w otchłaniach ludzkiego jestestwa. Takie przegródki posiada nie tylko typ klasycznego głodomora. Idę o zakład, że każdy z nas ma swoje ulubione desery, a wiedząc, że będą podawane, czy też widząc je na stole, daruje sobie dwa, a nawet trzy ostatnie kęsy najsmakowitszego, najbardziej nawet wykwintnego dania zasadniczego.
W każdym z nas siedzi drobny łakomczuch, który budzi się na dźwięki różnych słów. Jeden dałby się - dosłownie - pokroić za płonące lody, inny nie wyobraża sobie życia bez bitej śmietany z najróżniejszymi dodatkami. Są tacy, z moich obserwacji wynika, że stanowią mniejszość, którzy preferują (cha, cha, chi, chi) odwrotną zawartość deseru, czyli - dodatki plus bita śmietana, byle było jej zdecydowanie więcej, niż dodatków. A mus owocowy - w lecie, a legumina ala babcia - po obiedzie na wczasach pod gruszą, a może sorbet, albo galaretka ze świeżutkimi owocami leśnymi
Jesienią i w zimie - kiedy człowiek, często nieświadomie lub podświadomie, futruje się na obraz i podobieństwo domowych czworonogów - w szczególnym poważaniu są wszelkiego rodzaju wypieki, w tym osobliwie niebezpieczne drobne ciasteczka. Jakże często okazuje się, w przypadku tychże, że nasza przegródka (cha, cha, chi, chi) staje się zapasowym składzikiem - takim vice- żołądkiem.
Ja - bynajmniej - nie śmieję się z tego. Uśmiecham się jeno ze szczerą radością do każdego deseru, a na przyjęcie ulubionych szykuję swój vice- żołądek. Bycie łasuchem to żadna ujma na honorze. Wręcz przeciwnie, tylko prawdziwy łasuch potrafi w pełni docenić starania osoby podejmującej go jadłem i tegoż jadła bukiety smakowe.
Nie oszczędzajmy zatem na deserach i nie unikajmy smakowej kropki nad i. Jedzmy wszystko zgodnie z zasadami diety, której przez całe długie i wspaniałe życie wierna była Hanka Bielicka, nazywając ową dietę skrótem a dosadnie NŻT, co w trawestacji lekko zbliżonej ku językowi francuskiemu (językowi światowej gastronomii) zamienić można na NJT, co zaś przekłada się na: Nie Jedz Tyle - (chi, chi, cha, cha) .
Leszek Horwath
www.potrawyregionalne.pl
Deser jest prawdziwymi niekwestionowanym ukoronowaniem nie tylko wykwintnego posiłku. To lekka i zwiewna kropka nad i, dopełnienie smaków oraz ostatniej przegródki w otchłaniach ludzkiego jestestwa. Takie przegródki posiada nie tylko typ klasycznego głodomora. Idę o zakład, że każdy z nas ma swoje ulubione desery, a wiedząc, że będą podawane, czy też widząc je na stole, daruje sobie dwa, a nawet trzy ostatnie kęsy najsmakowitszego, najbardziej nawet wykwintnego dania zasadniczego.
W każdym z nas siedzi drobny łakomczuch, który budzi się na dźwięki różnych słów. Jeden dałby się - dosłownie - pokroić za płonące lody, inny nie wyobraża sobie życia bez bitej śmietany z najróżniejszymi dodatkami. Są tacy, z moich obserwacji wynika, że stanowią mniejszość, którzy preferują (cha, cha, chi, chi) odwrotną zawartość deseru, czyli - dodatki plus bita śmietana, byle było jej zdecydowanie więcej, niż dodatków. A mus owocowy - w lecie, a legumina ala babcia - po obiedzie na wczasach pod gruszą, a może sorbet, albo galaretka ze świeżutkimi owocami leśnymi
Jesienią i w zimie - kiedy człowiek, często nieświadomie lub podświadomie, futruje się na obraz i podobieństwo domowych czworonogów - w szczególnym poważaniu są wszelkiego rodzaju wypieki, w tym osobliwie niebezpieczne drobne ciasteczka. Jakże często okazuje się, w przypadku tychże, że nasza przegródka (cha, cha, chi, chi) staje się zapasowym składzikiem - takim vice- żołądkiem.
Ja - bynajmniej - nie śmieję się z tego. Uśmiecham się jeno ze szczerą radością do każdego deseru, a na przyjęcie ulubionych szykuję swój vice- żołądek. Bycie łasuchem to żadna ujma na honorze. Wręcz przeciwnie, tylko prawdziwy łasuch potrafi w pełni docenić starania osoby podejmującej go jadłem i tegoż jadła bukiety smakowe.
Nie oszczędzajmy zatem na deserach i nie unikajmy smakowej kropki nad i. Jedzmy wszystko zgodnie z zasadami diety, której przez całe długie i wspaniałe życie wierna była Hanka Bielicka, nazywając ową dietę skrótem a dosadnie NŻT, co w trawestacji lekko zbliżonej ku językowi francuskiemu (językowi światowej gastronomii) zamienić można na NJT, co zaś przekłada się na: Nie Jedz Tyle - (chi, chi, cha, cha) .
Leszek Horwath
www.potrawyregionalne.pl
Producent:
(
)
tel:
email:
Szczegóły
Tytuł
Desery na każdą okazję 176 potraw
Autor
Wydawnictwo
Seria
MAŁE KULINARIA
Wydanie
1
Rok wydania
2008
Oprawa
Miękka
Ilość stron
128
Format
11.6x17.0cm
Języki
polski
ISBN
9788360222706
Rodzaj
Książka
EAN
9788360222706
Dodałeś produkt do koszyka

Desery na każdą okazję 176 potraw
6,30 zł
Recenzje