40.14
Reportaż
Literackie
Neńka licho. Ukraina. Reportaż z wojny
Wydawnictwo:
Literackie
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
40,14 zł
Cena rekomendowana: 59,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 02.11.2026
Opis
Pełnokrwista reporterska opowieść o wojnie w Ukrainie autorstwa korespondentki „Tygodnika Powszechnego”. Antonina Palarczyk pisze, jakby opowiadała o swoich przeżyciach przyjaciołom, dzięki czemu wojna przestaje być odległym tematem z nagłówków. Jest bliska, nieraz wstrząsająca, kiedy indziej wisielczo zabawna, melancholijna, zaskakująca – ale nie pozostawia czytelnikowi miejsca na obojętność.
Autorka pracuje inaczej niż większość współczesnych reporterów wojennych. Nie wpada na chwilę, by zdać relację i wyjechać, ale spędza w pobliżu frontu długie tygodnie, podróżując autostopem i stopniowo zapuszczając korzenie na Wschodzie. Pokazuje wojnę jako doświadczenie traumatyczne i dewastujące, ale też uzależniające, transgresyjne i na swój sposób pociągające – przez intensywność nieosiągalną w innych warunkach.
Wyjątkowy, bardzo mocny debiut.
„Jeszcze nikt tak o tej wojnie nie pisał, bo nikt, poza samymi żołnierzami i trupami, nie był tak blisko niej. Jeśli się wjeżdża na pełnej z kontratakującym ukraińskim wojskiem na terytorium Rosji, jeśli się zna każdy wykrot Donbasu, jeśli się łowi szewronowe jebanutrie po okopach, to się ma co opisywać. I się to umie robić, bo to jest poezja i to jest mięso, to jest delikatność i to jest błoto w zęby, to jest okopowy rap, taniec chłopaków umarlaków, to bajraktarszczyzna, to hulajpolska anarchia z szerokim uśmiechem szczerzącym kły z nabojów i łusek, zapach rozgrzanej lufy karabinu, źle zamontowanej instalacji gazowej i podmuch eksplozji. A po całej tej krainie, nad którą lata na kościodronach historia najnowsza, biegają jeszcze, wyją i chichoczą wszystkie tradycyjne ukraińskie diabły, demony i licha” – Ziemowit Szczerek
„Dobra, reporterska opowieść to w gruncie rzeczy gawęda, która przynosi wieści z dalekiego i bliższego świata, ale także, a może przede wszystkim, daje przyjemność słuchania. Taką właśnie gawędą jest ta książka. Opowiada o sprawach pierwszorzędnych, o wojnie, która unieważnia wszystkie inne sprawy i która się toczy tuż za miedzą. Ale niezwykłość tej gawędy polega również na tym, jak Antonina Palarczyk ją snuje. Sowizdrzalska zuchwałość, delikatność, lekkość pióra, z jaką szkicuje wojenne sceny i pejzaże... Chce się słuchać” – Wojciech Jagielski
„Taką książkę napisałby Ernest Hemingway, gdyby był dwudziestokilkuletnią dziennikarką z Polski i jeździł stopem po linii frontu w Ukrainie. Antonina Palarczyk w niezwykły sposób przypomina nam o ludzkiej twarzy wojny – i ludzi, którzy na niej giną. Odważna, brawurowa, ale też przepełniona smutkiem, zmieszanym – jak żołnierska herbata – z szorstkim poczuciem humoru. Właśnie wystrzelił wielki talent reporterski. Lektura obowiązkowa!” – Witold Szabłowski
Autorka pracuje inaczej niż większość współczesnych reporterów wojennych. Nie wpada na chwilę, by zdać relację i wyjechać, ale spędza w pobliżu frontu długie tygodnie, podróżując autostopem i stopniowo zapuszczając korzenie na Wschodzie. Pokazuje wojnę jako doświadczenie traumatyczne i dewastujące, ale też uzależniające, transgresyjne i na swój sposób pociągające – przez intensywność nieosiągalną w innych warunkach.
Wyjątkowy, bardzo mocny debiut.
„Jeszcze nikt tak o tej wojnie nie pisał, bo nikt, poza samymi żołnierzami i trupami, nie był tak blisko niej. Jeśli się wjeżdża na pełnej z kontratakującym ukraińskim wojskiem na terytorium Rosji, jeśli się zna każdy wykrot Donbasu, jeśli się łowi szewronowe jebanutrie po okopach, to się ma co opisywać. I się to umie robić, bo to jest poezja i to jest mięso, to jest delikatność i to jest błoto w zęby, to jest okopowy rap, taniec chłopaków umarlaków, to bajraktarszczyzna, to hulajpolska anarchia z szerokim uśmiechem szczerzącym kły z nabojów i łusek, zapach rozgrzanej lufy karabinu, źle zamontowanej instalacji gazowej i podmuch eksplozji. A po całej tej krainie, nad którą lata na kościodronach historia najnowsza, biegają jeszcze, wyją i chichoczą wszystkie tradycyjne ukraińskie diabły, demony i licha” – Ziemowit Szczerek
„Dobra, reporterska opowieść to w gruncie rzeczy gawęda, która przynosi wieści z dalekiego i bliższego świata, ale także, a może przede wszystkim, daje przyjemność słuchania. Taką właśnie gawędą jest ta książka. Opowiada o sprawach pierwszorzędnych, o wojnie, która unieważnia wszystkie inne sprawy i która się toczy tuż za miedzą. Ale niezwykłość tej gawędy polega również na tym, jak Antonina Palarczyk ją snuje. Sowizdrzalska zuchwałość, delikatność, lekkość pióra, z jaką szkicuje wojenne sceny i pejzaże... Chce się słuchać” – Wojciech Jagielski
„Taką książkę napisałby Ernest Hemingway, gdyby był dwudziestokilkuletnią dziennikarką z Polski i jeździł stopem po linii frontu w Ukrainie. Antonina Palarczyk w niezwykły sposób przypomina nam o ludzkiej twarzy wojny – i ludzi, którzy na niej giną. Odważna, brawurowa, ale też przepełniona smutkiem, zmieszanym – jak żołnierska herbata – z szorstkim poczuciem humoru. Właśnie wystrzelił wielki talent reporterski. Lektura obowiązkowa!” – Witold Szabłowski
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
400
Format
14.2 x 20.5 cm
ISBN
978-83-08-08985-9
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788308089859
Data premiery
2026-10-28
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Literackie sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Neńka licho. Ukraina. Reportaż z wojny
40,14 zł
Recenzje