27.64
Książki
Von Borowiecky
Ruch Państw Niezaangażowanych - historia, teraźniejszość, perspektywy
Wydawnictwo:
Von Borowiecky
Oprawa: miękka
27,64 zł
Cena rekomendowana: 35,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2 - 3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Dotychczasowym graczom na arenie międzynarodowej – przede wszystkim Stanom Zjednoczonym Ameryki oraz Unii Europejskiej – wyrośli w ostatnim ćwierćwieczu nowi konkurenci. Przede wszystkim pojawił się BRICS, a także przyspieszył proces odchodzenia od pełnej globalizacji na rzecz tworzenia się regionalnych ośrodków siły. Ponieważ polityka nie znosi próżni, jasnym było, iż organizacje, takie jak BRICS, nie są ciałami stosunków międzynarodowych, jakie wyrosły nagle i ex nihilo. Wiadomym było, iż ich podbudowa ideowa jest pewnym modelem kontynuacji współpracy państw Trzeciego Świata, jaki po raz pierwszy został zaprezentowany na sławnej Konferencji w Bandungu w roku 1955. Dlatego właśnie należy dziś stwierdzić, iż warto przypomnieć założenia, historię i perspektywy Ruchu Państw Niezaangażowanych, bo to właśnie zalążkiem BRICS są wspomniane Idee Bandungu.
Komentując odbywający się w 2003 roku Szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych w Kuala Lumpur, administracja amerykańska nazwała owe wydarzenie zbiorowiskiem przeszłych i aktualnych wrogów Stanów Zjednoczonych, szukających poparcia lub współczucia. Ponad 20 lat temu, kiedy po zimnej wojnie USA pełniły rolę jedynego światowego mocarstwa, słowa te, wypowiadane z emfazą, dość dokładnie opisywały zaistniały stan rzeczy. Mało kto wówczas jednak zwracał uwagę, iż ówczesne stosunki międzynarodowe wyewoluować mogą do postaci wielobiegunowości, jaką obserwujemy właśnie dziś. Podstawą tej wielobiegunowości są nowe organizacje międzynarodowe, w dużej części przypadków opierające się jednak na pryncypiach, na jakich zbudowany został ponad 70 lat temu Ruch Państw Niezaangażowanych.
Ruch Państw Niezaangażowanych istnieje dalej, tak samo jak istnieją jego idee. Sceptycy, powątpiewający w konieczność istnienia zinstytucjonalizowanych form współpracy państw tzw. Globalnego Południa, którzy nieco ponad 20 lat temu szyderczo opisywali RPN, obecnie są świadkami gwałtownego i bezprecedensowego wzrostu znaczenia państw, pozostających poza blokami, we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Miarą tego jest fakt, iż Ruch Państw Niezaangażowanych pozostaje drugą pod względem liczebności – po Organizacji Narodów Zjednoczonych – organizacją międzynarodową na świecie. To siła, z jaką należy bezwzględnie się liczyć. Brać ją pod uwagę, podobnie jak państwa, które znalazły wspólną płaszczyznę w porozumieniu Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Republiki Południowej Afryki, powinny Stany Zjednoczone, które weszły na drogę prowadzącą na margines. Od reszty świata bowiem zależy, czy utrata roli hegemona przez USA odbędzie się w sposób pokojowy, czy na zbliżający się nieuchronnie pogrzeb jankeskiego mocarstwa ściągnie cały świat do grobu.
Komentując odbywający się w 2003 roku Szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych w Kuala Lumpur, administracja amerykańska nazwała owe wydarzenie zbiorowiskiem przeszłych i aktualnych wrogów Stanów Zjednoczonych, szukających poparcia lub współczucia. Ponad 20 lat temu, kiedy po zimnej wojnie USA pełniły rolę jedynego światowego mocarstwa, słowa te, wypowiadane z emfazą, dość dokładnie opisywały zaistniały stan rzeczy. Mało kto wówczas jednak zwracał uwagę, iż ówczesne stosunki międzynarodowe wyewoluować mogą do postaci wielobiegunowości, jaką obserwujemy właśnie dziś. Podstawą tej wielobiegunowości są nowe organizacje międzynarodowe, w dużej części przypadków opierające się jednak na pryncypiach, na jakich zbudowany został ponad 70 lat temu Ruch Państw Niezaangażowanych.
Ruch Państw Niezaangażowanych istnieje dalej, tak samo jak istnieją jego idee. Sceptycy, powątpiewający w konieczność istnienia zinstytucjonalizowanych form współpracy państw tzw. Globalnego Południa, którzy nieco ponad 20 lat temu szyderczo opisywali RPN, obecnie są świadkami gwałtownego i bezprecedensowego wzrostu znaczenia państw, pozostających poza blokami, we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Miarą tego jest fakt, iż Ruch Państw Niezaangażowanych pozostaje drugą pod względem liczebności – po Organizacji Narodów Zjednoczonych – organizacją międzynarodową na świecie. To siła, z jaką należy bezwzględnie się liczyć. Brać ją pod uwagę, podobnie jak państwa, które znalazły wspólną płaszczyznę w porozumieniu Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Republiki Południowej Afryki, powinny Stany Zjednoczone, które weszły na drogę prowadzącą na margines. Od reszty świata bowiem zależy, czy utrata roli hegemona przez USA odbędzie się w sposób pokojowy, czy na zbliżający się nieuchronnie pogrzeb jankeskiego mocarstwa ściągnie cały świat do grobu.
Szczegóły
Tytuł
Ruch Państw Niezaangażowanych - historia, teraźniejszość, perspektywy
Autor
Wydawnictwo
Rok wydania
2026
Oprawa
miękka
Ilość stron
140
Format
160 x 235 x 10 mm
ISBN
978-83-68105-36-0
Rodzaj
Książka
EAN
9788368105360
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo von Borowiecky S.C.
Dodałeś produkt do koszyka
Ruch Państw Niezaangażowanych - historia, teraźniejszość, perspektywy
27,64 zł
Recenzje